Kaczmarskiego dziś słuchałam cały dzień i tak mnie naszło, nie wiem, czy coś bedzie dalej.
I jeśli - Muzo - przyniesiesz natchnienie,
Obdarz mnie proszę tą weną po Jacku,
Która roztacza blask i słów współbrzmienie
Tam, gdzie się zwykle błądzi po omacku.
Gdyby od Twojego patrzenia zależały losy świata...
Ogłaszam projekto-konkurs na opowiadanie o jednym założeniu: "A jeśli w Księżniczce na ziarnku grochu ziarnko grochu to zaklęta księżniczka?" :P
skomentuj (1)
Najcieplejsze prezenty na święta to dobre nowiny przyprawione szczyptą radości.
Szanowni Moi rodziciele kupili dom. I niby wiadomo to od jakiegoś czasu, a jednak swiąteczne pogadanki uświadomiły mi wreszcie jak bardzo ich to raduje, że już za miesiąc będą mieszkać w swoim domu. z ogródkiem. z kominkiem. i w ogóle :D
Szanowny Mój Brat (ten spowinowacony) po raz drugi uczyni mnie ciocią. I się z tego cieszy.
Szanowny Pan P. przysłał tradycyjny świąteczny wierszyk podpisany A. z narzeczonym/P. z narzeczoną. A ja podskoczyłam z radości i odtańczyłam Taniec Dobrej Nowiny. Ilość ciepła, którą mam dla tego Pana, wciąż mnie zadziwia, a jednocześnie cieszy:-)
I to tyle. Idę przesłuchać moją cudowną nową, wyciągniętą spod choinki składankę Massive Attack, przytulić wciąż pachnącego choinką pluszowego misia nowiutkiego (do kolekcji) i może nawet otworzę ten lakier do paznokci :D
ps. tak, beznadziejnie bezrefleksyjna, mało odkrywcza, optymistyczna i słodka notka. a jednak się należała.
http://ladyduofold.blogspot.com/2008/09/rime-of-ancient-mariner.html
skomentuj (0)Jakoś tak dziwnie jest, że się idzie i nagle już się jest za tym obszarem, kiedy na coś było za wcześnie, na coś się było za młodym i już jest na coś za późno, na coś się czuje za staro. Zadziwia.
skomentuj (0)